Ostatnio pisałem o karach, które mogą zostać nałożone na tych właścicieli sklepów internetowych, którzy nie dostosują swoich witryn do nowych przepisów e-commerce. Te mają wejść w życie 25 grudnia. Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto na czas przeorganizować swoje e-sklepy – naciągacze.

Takie osoby podszywają się pod organizacje, mające działać w imieniu dobra klientów. Chodzi tu głównie o pozwy, dotyczące niedozwolonych klauzul w regulaminach sklepów. W roku 2011 miała miejsce prawdziwa eksplozja tego zjawiska, nakręcana oczywiście przez osoby, chcące w ten sposób wyłudzić od właścicieli e-sklepów pieniądze. I to niemałe. Maksymalna kara za niedozwolone klauzule i nieprzestrzeganie przepisów handlu internetowego to 5 tysięcy złotych. Oszuści najczęściej działają w ten sposób, że najpierw chcą od e-sprzedawców dobrowolnego zapłacenia kary, albo grożą procesem, którego koszty i tak musieliby pokryć pozwani. W jednym i drugim wypadku, traci się pieniądze w wyniku naciągnięcia.

Docierają do nas informacje z Ministerstwa Finansów, że pracują nad nowelizacją kodeksu cywilnego, która ma ukrócić zapędy internetowych naciągaczy. Najprawdopodobniej wejdzie ona jednak w życie dopiero w połowie przyszłego roku. Przez ten czas można stracić na rzecz oszustów sporo pieniędzy. Dlatego najlepszą obroną w tej sytuacji, jest jak najszybsze dostosowanie i regulaminu, i całej witryny do nowych przepisów. Jest na to już ostatni dzwonek, ponieważ takie zabiegi zajmują sporo czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *