Polski rynek e-commerce ma w tym roku szanse na spektakularne zyski. Wielu ekspertów szacuje, że będą one oscylować w granicach nawet 35 miliardów złotych. Tyle Polacy mogą wydać na zakupy w internecie, w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Fachowcy od tego sektora wymieniają również czynniki, które powinny zadecydować o takim dobrym wyniku. Co to będą za zjawiska?

Jednym z najważniejszych są nowe przepisy w polskim e-commerce, które weszły w życie 25 grudnia 2014 roku. Temu zagadnieniu poświęciliśmy na blogu bardzo dużo miejsca. Był to bowiem temat ciekawy, a także nieco kontrowersyjny. Zwłaszcza z punktu widzenia niektórych sprzedawców. Po pierwsze wielu z nich miało problemy z przystosowaniem swoich witryn do nowych regulacji. Po drugie uważali oni, że nowe prawo może być wykorzystywane przez klientów, na ich niekorzyść. Jednak przepisy te miały na celu nadanie zakupom większej przejrzystości. Eksperci sądzą, że uda się spełnić to zadanie i dzięki temu jeszcze więcej osób zacznie chętnie korzystać z zasobów sklepów internetowych.

W tym roku swoje wejście na sektor e-commerce, zapowiedziało również dużo firm, które do tej pory działały wyłącznie w sferze handlu „w realu”. Biorąc pod uwagę fakt, że wiele z nich cieszy się dużym zaufaniem wśród klientów, taki zabieg może również zwiększyć grono e-klienteli. Wśród tradycyjnych sklepów, które w 2015 zaczną sprzedawać w internecie, możemy wymienić Biedronkę, H&M czy Ikeę.

Do wzrostu liczby klientów e-handlu, a co za tym idzie zysków tego sektora, przyczynić też powinny się urządzenia mobilne. Nie od dziś mówi się o rozwoju tej branży właśnie w mobilnym kierunku. Ostatnie lata tylko potwierdzają słuszność tej tezy. Może to też być wreszcie sygnał dla polskich e-sprzedawców, aby lepiej zadbali o tę stronę swojej działalności. Wielu z nich wciąż nie posiada witryny dostosowanej do potrzeb urządzeń mobilnych, nie mówiąc już o specjalnych aplikacjach. Zapewniając swoim klientom możliwość robienia zakupów tym kanałem, działają tylko i wyłącznie na swoją korzyść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *