Dokonując zakupów przez internet nie jesteśmy w stanie zobaczyć na własne oczy zamawianego towaru, przez co niekiedy z zawartej transakcji nie jesteśmy zadowoleni. Wtedy jednak z pomocą przychodzi nam opcja reklamacji, ale czy aby na pewno? Okazuje się, że spora część Polaków niechętnie korzysta z tego przywileju.

Badania na ten temat przeprowadziła agencja OBOAK dla programu Trusted Trader. Zdecydowanie w zareklamowaniu wadliwego towaru zadeklarowało zaledwie 11% ankietowanych. Co prawda po przeciwnym biegunie było ich 10%, ale to co dzieje się pomiędzy nimi jest dość ciekawe. Połowa respondentów na pytanie odnośnie reklamacji, odpowiedziała „raczej tak”. Odpowiedzi „raczej nie” udzieliło 6% badanych, natomiast 23% wybrało opcję „czasem”. Wynika zatem, że jeśli chodzi o składanie zażaleń co do zakupionego przez nas produktu jesteśmy bardzo niezdecydowanym społeczeństwem. Jeśli jednak chodzi o narzekanie na wadliwe zakupy, chętnych nie brakuje. Gdzie leży wina za taką postawę? Zarówno po stronie naszej, jak i sprzedawców.

My powinniśmy uderzyć się w pierś ze względu na nikłą znajomość przysługujących nam praw klienta e-commerce, a wśród nich jest również prawo do zwrotu towaru. Przypomnijmy, że aktualnie wynosi on 10 dni, natomiast od 2014 roku zostanie wydłużony do dni 14. W tym wypadku klient nawet nie musi podawać przyczyny odesłania produktu, zaś sprzedawca jest zobowiązany do zwrócenia mu pieniędzy. Często też nie czytamy zawieranej umowy i nie sprawdzamy dokładnie sklepu, w którym dokonujemy zakupów. Przez to jest nam później trochę niezręcznie dochodzić swoich praw z obawy, że będzie można nas łatwo zagiąć.

I tu przechodzimy do brania na siebie winy przez sprzedawców, którzy osoby reklamujące zakupiony u nich produkt, traktują jak śmiertelnego wroga dybiącego na ich życie. Zwykle objawia się to w utrudnianiu kontaktu przy przeprowadzeniu takiej transakcji. Ktoś może to zwalić na złe doświadczenia z klientami składającymi reklamacje nieuzasadnione. Takowe jednak nie zwalniają sprzedawcy od zachowania dobrych manier. W dobrym tonie są przeprosiny wobec klienta, bez względu na rodzaj reklamacji.

Odwagi w takich wypadkach powinna nam dodać lepsza znajomość naszych praw jako klienta. Dzięki temu wyrażenie niezadowolenia z zakupu, nie powinni stanowić dla nas aż tak problematycznej kwestii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *